naszemiasto-noe-festiwal-2015naszemiasto.pl 26/09/2015

Noe Festiwal – święto miłośników wina 2015 w kinoteatrze Rialto

Święto dla miłośników wina – Noe Festiwal ruszył z drugą edycją w sobotę 26 września w Kinoteatrze Rialto. Gościem specjalnym wydarzenia jest Marek Kondrat. Zobacz zdjęcia…  zobacz więcej >>

 

Noe-Festiwal_wyborcza
Gazeta.pl 11/09/2014

Noe Festiwal w Katowicach dla wielbicieli wina

Trzynastu wystawców, wina z różnych regionów świata z Gruzją na czele i solidna porcja wiedzy o winie. W Katowicach szykuje się wielki Noe Festiwal.

Z pasji i miłości do gronowych smaków. Tak narodził się pomysł zorganizowania pierwszego w Polsce festiwalu wina. W drugą sobotę września (13 września), w godzinach od 12 do 20, Oko Miasta w katowickim Rondzie Sztuki zamieni się w halę wystawienniczą. Będzie można nie tylko dowiedzieć, się czym różni się wino z wczesnego zbioru na przykład od win komponowanych z gron już lekko muśniętych pierwszym przymrozkiem, ale też poznać tajniki pracy winnicy.

Wszystko za sprawą dwóch koneserów: Arkadiusza Tarasińskiego i Mariana Jeżewskiego. – Pomysł początkowo wydawał się dość szalony, w końcu takie festiwale nie mają u nas żadnej tradycji, ale nasza miłość do wina i chęć podzielenia się nią z innymi zwyciężyła – mówią zgodnym chórem organizatorzy Noe Festiwalu. Przyznają, że pomysł na nazwę festiwalu nawiązującą do biblii powstał w momencie, gdy okazało się, że gwiazdą dnia będzie wino gruzińskie. – Najstarsze stanowiska archeologiczne, przy których naukowcy znaleźli ślady pierwszych produkcji wina, pochodzą właśnie stąd (…)

Noe Festiwal to trzynastu wystawców – głównie polskich importerów win z całego świata. Każdy chętnie opowie o swoich trunkach. Ale jak przystało na spotkanie wokół takich przysmaków, nie obędzie się oczywiście bez degustacji. – Kultura picia wina wciąż się w Polsce rozwija. W porównaniu z narodami południa Europy: Francją, Włochami czy Hiszpania, Ślązacy wciąż chętniej sięgają po mocniejsze alkohole. W winie zaś chodzi nie tylko o to, by nam zaszumiało w głowie. Wino to trunek idealny na spotkania w gronie przyjaciół, świętowanie ważnych dat i swobodną rozmowę – wylicza Jeżewski. Dodaje, że w trakcie Noe Festiwalu, poza organoleptycznym poznawaniem wina, o tym szlachetnym trunku będzie się można też wiele dowiedzieć w trakcie paneli dyskusyjnych (…)

– Festiwal przeznaczony jest jednak nie dla samych specjalistów od wina. Do Ronda Sztuki przyjść może każdy, pod warunkiem oczywiście, że jest pełnoletni – mówi Jeżewski. Warto, bo wino to naprawdę niezwykle ciekawy trunek, a bilet wstępu na cały dzień to tylko 9 zł. Szczegóły i grafik prelekcji zobaczyć można na: www. Noefestiwal.pl. O godz. 21 Święto Wina zakończy wspólna zabawa. – Przy dobrym winie i dobrej muzyce! – zapraszają pomysłodawcy imprezy.

Milena Nykiel

Cały tekst:  http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35018,16623281,Noe_Festiwal_w_Katowicach_dla_wielbicieli_wina__Wygraj.html#ixzz3DY30ACZk

 

Noe-Festiwal_DziennikZachodniDziennik Zachodni 14/09/2014

Katowice. Noe Festiwal wina. Napój bogów z całego świata i z… Imielina!

W sobotę 13 września w restauracji Oko Miasta na Rondzie im. Ziętka odbyła się pierwsza edycja festiwalu wina. Publiczność dopisała, degustowała i nawet kupowała wina.

To była pierwsza edycja Noe Festiwal – festiwalu wina, i już ona pokazała, że w regionie jest sporo osób, które interesują się winem i sporo firm, które wina sprowadzają, sprzedają i zajmują się imprezami z degustacją win. Festiwal odbył się w sobotę 13 września w restauracji Oko Miasta na Rondzie im. J. Ziętka w Katowicach (…)

W Oku Miasta było kilkanaście stoisk, głównie firm zajmujących się dystrybucją wina, ale na jednym stoisku był np. jabłkowy cydr. Wszędzie można było skosztować win proponowanych przez dystrybutorów, posłuchać opowieści o nich, a nawet co nieco przekąsić. Choć głównym bohaterem pierwszej edycji były wina gruzińskie, to nam wpadły w oko też wina izraelskie, brazylijskie, ormiańskie, węgierskie (w tym słynny Tokaj) czy lane z beczki wina morawskie (dystrybutory z takim winem często spotyka się w Czechach i na Słowacji nawet w sklepach, w Polsce to jest nowość). Duże zainteresowanie budziło stoisko winnicy Patria z Mysłowic, a właściwie z Imielina. Jedna z nielicznych winnic w woj. śląskim dopiero raczkuje, ma 4 hektary winorośli, ale już oferuje własne wino. Nie jest ono tanie, bo kosztowało na festiwalu 49 lub 59 zł za butelkę, w smaku też odbiega od win z ciepłych części świata, ale jej właściciele byli chwaleni za pasję i odwagę. Sama winnica Patria ma też profesjonalną salę degustacyjną znajdującą się w piwnicy i organizuje degustacje win. Można też zwiedzać samą winnicę. Wina z tej winnicy są wytwarzane tradycyjnymi metodami winifikacji, bez użycia chemicznych polepszaczy smaku, związków odkwaszających czy syntetycznych aromatów.

Cały tekst: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3573351,katowice-noe-festiwal-wina-napoj-bogow-z-calego-swiata-i-z-imielina-zdjecia,1,2,id,t,sm,sg.html#galeria-material

noe-festiwal_ostryga

Ostryga|Ola Oslislo o jedzeniu 14/09/2014

Po 1. Festiwalu Wina w Katowicach

Winnice pod Mysłowicami? Wino wygniatane stopami i zakopywane w ziemi? Białe serwowane do… śledzi? TAK! Kto był na pierwszym festiwalu wina w Katowicach pewnie nie żałuje, bo imprezę na pewno można wpisać na listę tych udanych. Nie zawiodła organizacja: zaplanowano wykłady z ekspertami (m.in. świetna Monika Bielka-Vescovi, która rekomendowała łączenie win i potraw i z swoistą charyzmą obaliła kilka powszechynch mitów dotyczących wina). Przy wejściu każdy mógł wypożyczyć kieliszek, by nie pić z plastikowych naczyń (detal, ale jakże ważny), producenci z szczerością otwierali kolejne butelki i pozwalali na degustacje i wybór trunków był różnorodny (od Armenii przez Gruzję po nasze lokalne smaki – winnicę z Mysłowic). Znalazło się też miejsce dla zdobywającego coraz większą popularność cydru. Pojawiła się wreszcie okazja, by producenci z naszego regionu mogli pokazać swoje selekcje lokalnie, bo uczestnicy chętnie rozmawiali z tymi przedstawicielami, do których za chwilę mogą się wybrać po sąsiedzku, mogą zlecić im skompletowanie swojej kolekcji z dostawą pod drzwi, bo i takie usługi są możliwe.

Ja otrzymałam także zaproszenie na zamknięty panel o winach gruzińskich prowadzony przez Mariusza Kapczyńskiego, redaktora naczelnego Vinisfera.pl, podczas którego próbowaliśmy 10 win, w tym tych dojrzewających w kwewrach (ta charakterystyczna dla Gruzji metoda produkcji wina w glinianych amforach zakopywanych w ziemi nie tylko trwa nieprzerwanie od ponad 8000 lat, ale i została wpisana listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO). Najprzyjemniejszym odkryciem (po wcześniejszych moich doświadczeniach picia pomarańczowego wina w Krakowie) było wino z klasztoru Alaverdi, gdzie produkcją zajmują się mnisi od 1011 roku. No i poraz kolejny zamarzyła mi się podróż do Gruzji… gdyby nie brak czasu, to już bym była w drodze, bo z Katowic wciąż można znaleźć tanie połączenia.

Co tu dużo kryć, lubię, jak za tego typu wydarzenia biorą się pasjonaci i podchodzą do sprawy profesjonalnie. I po raz kolejny okazuje się, że za dużym wydarzeniem stoi… dwójka ludzi. Brawo Marian Jeżewski i Arkadiusz Tarasiński za pierwszy Noe Festiwal!

Aleksandra Czapla-Oslislo

Cały tekst: http://oslislo.pl/ostryga/?p=3172

_

Zobacz galerię zdjęć z festiwalu:   2014 >>     2015 >>